Retro Salon Koszalin 2015 – krótka relacja

W tym roku po raz pierwszy Targom Motoryzacji w Koszalinie towarzyszyła impreza pod nazwą Retro Salon. Spodziewałem się, że to całe retro może mieć związek z klasyczną motoryzacją, z resztą bardzo szumnie wystawa była zapowiadana w mediach. To co zobaczyłem na żywo nie do końca pokrywało się z moimi wyobrażeniami, choć uwzględniając lokalne warunki było całkiem ciekawie.

Klasyczna motoryzacja w Koszalinie to przede wszystkim stowarzyszenie Klasyczny Koszalin, które jest bardzo często zapraszane na przeróżne imprezy odbywające się w moim mieście. Między innymi dlatego większość samochodów zrzeszoną w tej organizacji kojarzę i gdzieś już wcześniej widziałem. Miałem nadzieję, że na Retro Salonie pojawi się coś nowego i… faktycznie, kilka samochodów było mi nieznanych, niektóre bardzo mnie zaskoczyły, jednak mimo wszystko szokiem było dla mnie umieszczenie w, bądź co bądź reprezentacyjnej sekcji pojazdów, czegoś takiego:

Serio? Kto i dlaczego zdecydował się dopuścić do wjazdu tego auta? Profanacja, absolutny brak gustu, dramat. Nie wiem jak to inaczej opisać. Na toruńskich tuningowych zlotach na przełomie wieku pojawiały się takie cuda. Zainteresowanych odsyłam na fanpage Archiwum Polskiego Tuningu na facebooku – takich kwiatków znajdziecie więcej.

Całe szczęście, że był to jedyny wóz, który kompletnie nie pasował do towarzystwa. Pozostałe auta z klasykami miały więcej wspólnego.

Spośród wszystkich pojazdów, które były prezentowane, dwa szczególnie zwróciły moją uwagę. Pierwszy z nich to Opel Kadett, który wśród zwiedzających nie cieszył się szczególnych uznaniem, najprawdopodobniej dlatego, że do niedawna był jeszcze całkiem popularnym wołem roboczym. Niestety większość modeli przegrała już walkę z korozją i swój żywot zakończyła na szrotach. Czemu zatem tak bardzo spodobał mi się ten Opel? Bo był to jeden z nielicznych reprezentantów youngtimerów, czyli grupy, do której po remoncie swojego Passata bardzo chciałbym należeć. Motoryzacja klasyczna to nie tylko zabytkowe Mercedesy i duże Fiaty, ale także samochody, które jeszcze kilka lat temu był całkiem popularne, a dziś zachowane w dobrym stanie stanowią rzadkość. Kadett idealnie pasuje do tego opisu. Do pełni szczęści brakowało mi obok niego np. Sierry czy Escorta. Mam nadzieję, że będę miał okazję porozmawiać kiedyś z właścicielem i poznać historię tego auta.

Drugim autem, które dla mnie bezapelacyjnie powinno wygrać wszystkie możliwe nagrody przyznawane właścicielom było Porsche 911. Przepiękny egzemplarz, ciekawy kolor, ładnie odrestaurowane wnętrze i dźwięk silnika, który trudno pomylić z czymkolwiek. Król Retro Salonu. Stojąc naprzeciwko tej legendarnej maszyny czułem niepowtarzalny klimat. Tylko Porsche może tworzyć taką magię. Piękne.

IMG_0871 IMG_0887

Szkoda jedynie, że w dniach, w których odbywały się targi, jednocześnie na ternie Koszalina i okolicznych miejscowości odbywał się rajd Pomerania Classic. Spora cześć samochodów biorąca w nim udział mogłaby zaszczycić swoją obecnością teren wystawy. A tak kilka aut przed Halą, kilka klasyków w terenie. Myślę, że zabrakło chęci, aby te dwie imprezy wspólnie spróbować zintegrować. Niemniej jednak cieszę się, że w Koszalinie raz na jakiś czas organizowane są imprezy, na których pasjonaci mogą choć przez chwilę nacieszyć się widokiem tylko świetnych aut w jednym miejscu. Liczę, że w przyszłym roku będę mógł uczestniczyć w takim Retro Salonie już nie jako zwiedzający, ale jako wystawca.

Dodaj komentarz