Rok 2017 – podsumowanie

Dwa tysiące siedemnasty zakończony, zatem mogę zabrać się za podsumowanie tych 365 dni, które motoryzacyjnie były dla mnie całkiem udane.

Przez moje ręce przewinęło się około 200 samochodów, miałem okazję prowadzić jakieś 400 aut. Odpowiadałem za sprzedaż 125 pojazdów. Tyle statystyk. Dużo ważniejszy dla mnie jest fakt, że w końcu udało mi się rozwinąć pasję do klasyków.

Moje Cygaro wzięło udział w kilku fajnych wydarzeniach, z czego jestem bardzo dumny. Nigdy nie zawiodło, zawsze dojechało i wracało o własnych siłach. Zadebiutowałem jako uczestnik rajdów turystycznych. Odwiedziłem kilka zlotów i spotów aut klasycznych – wiem już gdzie warto się pojawić, a gdzie atmosfera jest przeciętna.

Dopingowałem również swoich znajomych startujących w Rajdowych Mistrzostwach Polski Zachodniej w czasie Rajdu Monte Karlino, Kołobrzeskiego oraz Chojnickiego. Chyba dobrze trzymałem kciuki, bo panowie tryumfowali w klasyfikacji generalnej klasy 2, czego im bardzo serdecznie gratuluję.

Sprzedałem i kupiłem prywatnie kilka ciekawych pojazdów. Razem z kolegą Marcinem wytargaliśmy z bydgoskiej szopy Audi 100 C2, kupiłem również Audi 80 B3 od pani zegarmistrz z Goleniowa oraz Audi 80 B4 spod Kołobrzegu z niewiarygodnie małym, udokumentowanym przebiegiem. Były jeszcze inne sztuki, które swój los zakończyły na złomie, ale pomogły w restauracji tych lepiej rokujących egzemplarzy. Aktualny stan mojego prywatnego parku maszynowego to cztery samochody.

Życzę sobie, abym w 2018 roku znalazł więcej czasu na starty w imprezach aut zabytkowych i w końcu doprowadził moją setkę do zadowalającego mnie stanu wizualnego. Przydałaby się też tańsza benzyna na stacjach 🙂

Szczęśliwego Nowego Roku dla wszystkich!

Dodaj komentarz